Historia Śnieżki

Pierwsze wejście na Śnieżkę o którym mówią zapiski miało miejsce w 1465 roku. Dokonał tego czeski mieszczanin z Benatek nad Jizerou. Teraz gdy patrzymy na ten wyczyn, przez pryzmat tłumów odwiedzających corocznie szczyt, wydaje się on tak znikomy. Jednak w tamtych czasach wyprawa tego typu wymagała zapewne długich przygotowań i trudu wędrówki przez gęste bory porastające zbocza oraz nieprzerwany ciąg kosodrzewiny (Inna wersja mówi o 07 sierpnia 1577 roku i grupie dwunastu mieszkańców z Trutnowa, którym przewodził Mistrz Szymon. Fakt ten został zanotowany w kronikach z Trutnowa). Minęły długie wieki zanim dokonano zimowego wejścia na Śnieżkę. Pierwsze o jakim wiemy z ksiąg pamiątkowych pozostawionych w Hampelbaude (Obecna Strzecha Akademicka - jedno z najstarszych schronisk Karkonoskich) mówi o 17 stycznia 1806 roku. Autorem tego wejścia był książę Ferdynand von Ruppersberg z Marburgu w Hesji. Prawdopodobnie miały miejsce wcześniejsze zimowe wejścia na Śnieżkę od południowej, łatwiejszej strony jednak nie pozostał po nich żaden ślad pisany. W latach 1564-69 zainicjowano pierwsze badania naukowo-poznawcze mające na celu określenie wysokości Śnieżki. Według ówczesnych pomiarów góra wznosiła się ponad 2000 m npm (5500 ówczesnych stóp). Na ten okres datują się również początki działalności górniczej na zboczach Śnieżki w Obřím důle, chociaż wzmianki o pierwszej działalności górniczej w samej dolinie pojawiają się już w 1456 rok. O tym, że było to bogate w rudy miejsce świadczy fakt, że zaprzestano ich wydobywania w 1959 roku. Od 2004 niewielka 250 metrowa część tych wielokilometrowych i wielopoziomowych wyrobisk została udostępniona do zwiedzania z przewodnikiem. Można oglądać ją w lipcu i sierpniu od czwartku do niedzieli po wcześniejszym umówieniu się.

kapliczka

Kolejne wieki przyczyniły się do tego, że Śnieżka stała się popularnym miejscem wędrówek. Szczególnie dla kuracjuszy z pobliskich uzdrowisk. W XVIII wieku szczyt stał się jednym z najliczniej odwiedzanych w Europie. Do nasileniu ruchu przyczyniło się, między innymi, ukończenie budowy zakończone poświęceniem w 10 sierpnia 1681 roku kaplicy Św. Wawrzyńca. Fundatorem kaplicy był Hrabia Christof Leopold von Schaffgotsch, natomiast poświęcenia dokonał opat Bernard Rosa z Krzeszowa. Sam pomysł postawienia w tak trudnym, i niedostępnym w owych czasach, miejscu kaplicy był związany z podkreśleniem praw do tych ziem. Tym bardziej ważne dla rodu Schaffgotschów iż jeszcze niedawno popadli w niełaskę cesarza, który na krótko cały Karkonoski majątek skonfiskował i sprzedał w ręce szlacheckiego, pochodzącego z Czech rodu Czerninów. Gdy w 1649 roku Christof Leopold Schaffgotsch odzyskał majątek postanowił ufundować kaplicę aby udokumentować swoje prawa. 28 kwietnia 1653 roku wysłał w tym celu do Białego Jaru cieślów aby poczynili pierwsze przygotowania i ścięli drzewa niezbędne do budowy. Prace te szybko przerwali leśniczy Humprechta Czerniny. Sprawa zakończyła się przed sądem cesarskim. Niestety na odpowiedź Hrabia Leopold Schaffgotsch czekał 12 lat. Wszystko ruszyło od początku. Już w lutym 1665 roku zawarł umowę z mistrzem murarskim Bartłomiejem Nantwigiem z Gryfowa. Niestety początkowy zapał został zastopowany przez warunki oraz możliwości finansowe fundatora. Ostatecznie kaplicę ukończono po czternastu latach. Od 1708 roku do rzeszy turystów dołączyli pielgrzymi których celem stały się nabożeństwa regularnie odbywające się w kapliczce. Wśród odwiedzających Śnieżkę w tym okresie byli, między innymi, Goethe, który nocował w pobliskiej Hampelbaude, i jeden z późniejszych prezydentów USA (J.Q.Adams).

Po zaprzestaniu odprawiania nabożeństw w 1810 roku, kaplica stała pusta. Po 14 latach, handlarz skór, Karol Siebenhaar postanowił wykorzystać ją jako przystań dla turystów. W okresach letnich, do 1840 roku, zapewniał on wędrowcom posiłek oraz schronienie. Kolejny gospodarz kaplicy-schroniska prowadził ten obiekt do 1847 roku. Jego następca Friedrich Sommer w 1850 roku wybudował pierwsze, prawdziwe schronisko, i odremontował również kaplicę, którą ponownie poświęcił kardynał Henryk Forster z Wrocławia. Schronisko Sommera spłonęło w 1857 roku. Pięć lat później powstało kolejne, które prowadził do 1967 roku. W budynku tym od 1872 mieściła się najwyżej położona w Prusach agencja pocztowa. Z tym miejscem wiązane jest pojawienie się pierwszej na świecie widokówki, wydanej w 1873 roku. W 1868 roku powstało drugie schronisko po obecnej czeskiej stronie szczytu. Schronisko to funkcjonowała do końcówki lat 80 XX wieku a zostało rozebrane w 2004 roku. Ostateczne zwożenie przy pomocy śmigłowca i porządkowanie jego pozostałości odbywało się jeszcze w 2005 roku. Obydwa istniejące wtedy schroniska zostały zakupione w 1875 roku przez Friedricha Pohla. Postać tą znamy ze Skalnych Miast. To on wydzierżawił karczmę u wejścia do labiryntu oraz uregulował jeziorko w jego wnętrzu tak aby nadawało sie do przejażdżek łódką. Zarobione tam pieniądze pozwoliły mu na inwestycje na Śnieżce. Pohl podwyższył standard schroniska tak, że bliżej było im do hoteli. Jego majętni klienci przychodzili głównie od północnej strony Karkonoszy. Powszechną wówczas praktyką były wycieczki konne lub w lektykach w towarzystwie wykwalifikowanych przewodników. Rodzina Pohlów prowadziła obydwa obiekty przez 70 lat. Przy czym w początkowym okresie tylko Czeska Bouda była prowadzona całorocznie. Pruska Bouda (później Polskie schronisko) było czynne w okresie od połowy maja do końca września. Latem 1912 roku wybudowano na południowym zboczu Śnieżki w potoku spływającym do Obřego Dolu stację pomp wodnych. Pompownia przy użyciu koła Peltona pompowała do trzydziestu litrów wody na minutę na szczyt Śnieżki. Siłą napędową była sama woda której dwie trzecie dawało moc do podnoszenia reszty do góry. Niestety zimą 1956 -1957 ujęcie zamarzło i już nie zostało ponownie uruchomione. W tym okresie działał już wyciąg Czeski i wodę wożono w specjalnie do tego przygotowanych beczkach podwieszanych do lin. W latach 1916 - 1920 obiekty (I wojna światowa) były zamknięte i to nie tylko z uwagi na brak ruchu turystycznego. Podstawowym powodem było odejście większości załogi i tragarzy na front. Przed 1938 rokiem postawiono na szczycie Śnieżki masywny słup geodezyjny po Czeskiej stronie.

Oddzielna wątkiem historii związanym nierozerwalnie ze Śnieżką są tragarze. Z uwagi na brak dróg pojawili się już wraz z budową kapliczki kiedy to zajmowali się głównie noszeniem materiałów oraz zmęczonych turystów w niewielkich lektykach. Jednak dopiero wraz z wybudowaniem pierwszego schroniska przez Sommera zwiększyła się ich rola. Do nich należało całe zaopatrzenie. Istniały dwa niezależne zespoły. Pierwszy zespół ze Śląska nosił głównie opał i materiał budowlany od schroniska Obří bouda. Druga z tras wiodła z Wielkiej Upy grzbietem poprzez Růžohorke. Na drewnianych specjalnie przygotowanych nosidłach zaopatrywano schronisko we wszystkie niezbędne produkty od zaopatrzenia kuchni oraz baru po opał i materiały budowlane. Średnia waga sięgała 100 kg (Największe ładunki dochodziły do 165 kilogramów) taki ładunek wnoszony był w ciągu pięciu godzin. Na górze czekała księgowa która wszystko skrzętnie ważyła na specjalnej wadze. Większość tragarzy wywodziła się z rodziny Hoferów którzy zajmowali się tym procederem do 1961 roku kiedy to po wybudowaniu wyciągu zaprzestano noszenia towarów. Hoferowie pochodzą z siedemnastowiecznej osady Boudy Hoferów której nazwę zmieniona w 1945 roku na Portášky (nazwa pochodzi od strażników gór). Jeden z Hoferów - Helmut obecnie prowadzi firmę transportową a Walter Hofer jest właścicielem wyciągów narciarskich w Wielkiej Upie.

stare obserwatorium zimą

Pierwsze systematyczne obserwacje meteorologiczne zapoczątkowano na Śnieżce w 1880 roku, w schronisku. Dla ich kontynuowania wybudowano, w 1900 roku obserwatorium. Była to najdroższa inwestycja w ówczesnej Europie. Dopiero w 1905 roku powstała pierwsza droga na szczyt Śnieżki. Wybudowano ją dla uczczenia 25-lecia Towarzystwa Karkonoskiego. Ostatnie lata przedwojenne - 1936 - 1938 z uwagi na swój niespokojny charakter i zagrożenie jakiego spodziewała się Republika Czecho-Słowacka wymusiło budowę umocnień wojennych na północnej granicy z Niemcami. W ich skład miało wchodzić 360 obiektów (nie udało się zrealizować całości). Część umocnień biegła przez Karkonosze. Z uwagi na niewielkie znaczenie strategiczne ominięto Śnieżkę jednak system powstał na grzbiecie Luchni Hory (kilka schronów i okopy) i w dolinie Obří důl (trzy schrony w okolicy kapliczki). Linia obronna pomimo tego iż nie została ukończona tuż przed aneksją została obsadzona załogami, jednak decyzją z Monachium bunkry zostały opuszczone a wojska wycofały się w głąb kraju. W czasie II wojny światowej Śnieżka pełniła niezwykle ważną rolę. Niemcy mieli na szczycie stację radiową lotnictwa która pełniła również funkcje przekaźnikowe - posiadała ona bezpośrednią łączność z główną kwaterą Hitlera. Załoga wojskowa obsadziła schroniska. Specyficzny klimat Śnieżki sprawił iż stało się to obok Luczni Boudy i Luchni Hory miejsce szkoleniowe dla żołnierzy Luftwaffe i Wermachtu , którzy później prowadzili działalność dywersyjną na terenach dalekiej północy Europy. W 1940 roku na zboczach Śnieżki tylko 10 metrów od Czeskiego schroniska rozbił się ćwiczebny samolot - prawdopodobnie Focke-Wulf. O jego załodze nic nie wiadomo, jednak jego wygląd, może świadczyć iż nikt nie przeżył. Kolejny jeszcze bardziej tragiczny wypadek miał miejsce 23.02.1945 roku kiedy to na zboczach Czarnego Grzbietu rozbił się samolot z dwudziestoma trzema niemieckimi żołnierzami. Nikt nie przeżył. Znając znaczenie strategiczne tego miejsca pod koniec wojny dowództwo Wermachtu zaplanowało wysadzenie w powietrze Obserwatorium na Śnieżce. Całe szczęście fortel ówczesnego kierownika dr Glass, mocno związanego z obiektem, oraz sprzyjające warunki uratowały ten obiekt. Po 1945 roku Śnieżka stała się górą graniczną pomiędzy Polska a Czechosłowacją.

Góra graniczna rzeczywiście dzieliła dwa narody. Granica przez wiele lat była zamknięta a były okresy kiedy to rozdzielała ją na szczycie lina. Nawet zbliżenie się do niej z jednej i drugiej strony groziło aresztem albo przymusowymi pracami. Dopiero w latach 70-tych za sprawa podpisania konwencji o "małym ruchu przygranicznym" możliwe było poruszanie się po szlaku granicznym tak zwanej Drodze Przyjaźni Polsko-Czechosłowackiej. O przyjaźni ciężko było mówić skoro droga ta była pilnowana skrzętnie przez wojsko pochowane w kosodrzewinie. To nie przeszkodziło jednak dysydentom z jednej i drugiej strony granicy spotkać się na szlaku pomiędzy Luční a Obří Bouda (Nie istniejące już schronisko w pobliżu Domu Śląskiego) w lipcu 1978 roku. W spotkaniu tym uczestniczyli między innymi Adam Michnik, Jacek Kuroń, Jan Lityński i Antoni Macierewicz oraz Václav Havel, Marta Kubišová, Tomáš Petřivý i Jiří Bednář. Te wydarzenia dały zapewne inspirację do spotkania 17 marca 1990 roku pomiędzy Havlem i Wałęsą na przełęczy Karkonoskiej. Natomiast 10 sierpnia 2010 roku na szczycie Śnieżki podczas uroczystych obchodów dnia Św. Wawrzyńca miało miejsce pierwsze oficjalne spotkanie nowo zaprzysiężonego prezydenta Bronisława Komorowskiego z prezydentem Czech Vaclavem Klausem

W 1949 roku powstał wyciąg krzesełkowy na szczyt Śnieżki po stronie czechosłowackiej. Na owe czasy była to olbrzymia inwestycja i nowoczesna konstrukcja z wyczepianymi krzesełkami. Łączna długość dwuodcinkowego wyciągu wynosi 3527 metrów a różnica wysokości pomiędzy dolną a górną stacją 704 m. Obecnie jest to najstarszy działający wyciąg tego typu w Europie. Pojawił się również podobny projekt budowy wyciągu gondolowego nad Łomniczką - miał on łączyć Kopę ze szczytem Śnieżki bez budowania podpór. Jednak nie został on nigdy zrealizowany. Należy również wspomnieć o opracowanym w XIX wieku projekcie kolei zębatej wiodącej na sam szczyt. Jednak sprzeciw hrabiego von Schaffgotscha skutecznie go zablokował. Stan czeskiego wyciągu od dłuższego czasu wymuszał dyskusję na temat budowy nowego wyciągu na Śnieżkę. Pojawiały się w czasie różne koncepcje i pomysły a jednym z bardziej kontrowersyjnych była budowa olbrzymiej kilkupiętrowej formy w kształcie kuli o średnicy 20 m pełniącej rolę górnej stacji. Koncepcja powstała pod koniec lat 70 - tych i była odpowiedzią na powstanie polskiego Obserwatorium. Całość miała mieć sześć kondygnacji, a jej prostokątna podstawa byłaby wkopana w zbocze Śnieżki na głębokość 15 m. Ostatecznie W tym roku rozpocznie się rozłożona na kilka lat inwestycja budowy małego dwuosobowego wyciągu gondolowego na szczyt Śnieżki. Zachowane zostaną budynki na Śnieżce i pośrednia stacja wraz z rozlokowaniem podpór a dolna stacja w Pecu przeniesiona zostanie za strumień w okolice małego ronda. Tego roku doprowadzone zostaną do tego miejsca media.

Na początku lat 50 na szczycie Śnieżki stało osiem budowli różnej wielkości i kształtu. Całość z uwagi na ograniczoną powierzchnię wyglądała jak małe miasteczko. Obecnie na Śnieżce mamy pięć obiektów. Obserwatorium Meteorologiczne, Kapliczkę Św. Wawrzyńca, Pocztę Czeską, Czeski punkt Geodezyjny i górną stację wyciągu Czeskiego.

nowe obserwatorium

Zły stan techniczny obserwatorium sprawił, że już po wojnie pojawiły się plany wybudowania nowego. Jednak dopiero w 1969 roku podjęto się ich realizacji. Ówczesny kierownik Obserwatorium Pan Tadeusz Hołdys twierdził, iż powodem opóźnień z powstaniu nowego Obserwatorium był brak odpowiedniego projektu, spełniającego stawiane przed nim wymagania. Rzeczywiście jednym z wcześniejszych pomysłów było wybudowanie potężnego wielopiętrowego obiektu zajmującego większą część polskiej strony Śnieżki. W obiekcie tym miały znajdować się laboratoria i pracownie Obserwatorium, wielopoziomowa restauracja, hotel i olbrzymie hangary do stacjonowania ratraków. Ostatecznie powstał znacznie mniejszy ale bardziej lekki w swojej formie i oryginalny projekt trzech połączonych ze sobą talerzy autorstwa W. Lipińskiego i W. Wawrzyniaka. W celu przygotowania prac, wcześniej konieczne było odbudowanie całej drogi dojazdowej oraz rozebranie schroniska z 1857 roku. Zakończenie prac datuje się na 1974 rok. Opuszczone, stare obserwatorium stało jeszcze przez 15 lat stopniowo niszczejąc. Pojawił się pomysł jego odbudowy w Karpaczu, jednak nie został on zrealizowany. W latach 80-tych zamknięto schronisko po czechosłowackiej stronie i od tego roku ostatecznie nie ma już możliwości nocowania